Postanowiła sobie zrobić zdjęcie z małym rekinem. Chwilę później gorzko tego żałuje.

Bezwzględnie eksplorujmy przyrodę i wykorzystujemy ją dla swoich potrzeb, korzyści czy zachcianek.

Gdy jej stan staje się dramatyczny tworzymy rezerwaty, by ratować to, co już chyli się ku zagładzie.

Ale nawet to nie powstrzymuje niektórych ludzi.

Plaża w archipelagu Fernando de Noronha, u wybrzeży Brazylii i teren wokół niej, jest objęty ochroną w celu zachowania różnorodności biologicznej. Rośliny i zwierzęta w takich miejscach mają prawa szczególne, ale nie każdy człowiek, który narusza ich teren, potrafi to uszanować.

Pewna turystka postanowiła zrobić sobie selfie z rekinem.

Młody rekin pływał sobie na mieliźnie, gdy został pochwycony przez żądną wrażeń, adrenaliny i like’ów na instagramie, turystkę.

Przecież zdjęcie z rekinem jest cool, prawda?

Bezmyślna turystka poniosła jednak konsekwencje swojej ignorancji. Rekin biały choć bardzo młody nie pozostał bierny. Walczył zapalczywie. Pochwycił rękę swojej prześladowczyni i nie chciał jej uwolnić.

Dopiero po pomocy ze strony jej chłopaka udało się uwolnić uścisk i rekin trafił z powrotem do wody.

Nie jest wiadome czy miało się skończyć na zdjęciu, czy miała wobec zwierzęcia bardziej niecne plany.

Choć na filmie tego nie widać, ręka bardzo ucierpiała i trzeba było założyć kilkanaście szwów.

Po opublikowaniu filmu kobieta i jej chłopak zostali oskarżeni i ukarani karą po 2500 funtów od każdego z nich.

Czy uważasz, że słusznie została ukarana? Czy kara była adekwatna do winy? Czekamy na Twoją opinię.